Zacząłem od tego, od czego zaczyna większość facetów — od własnej szafy. Sam musiałem nauczyć się co działa, co nie, i jak ogarnąć garderobę tak, żeby wyglądać dobrze bez przepalania kasy
W pewnym momencie zaczęli pytać znajomi. Potem znajomi znajomych. W 2020 roku zrobiłem z tego pracę na pełen etat — i od tego czasu pomagam mężczyznom budować garderobę, w której czują się pewnie.
Nie robię rewolucji. Nie przebieram ludzi w coś, czego nie założą po wyjściu z domu. Robię porządek, dobieram to co pasuje do sylwetki i stylu życia, i zostawiam gotowe zestawy — nie wykład o modzie.